There seems to be an error with the player !

Warszawskie Targi Książki

1.jpg
Radio Plus
 
facebook

Oczami dziecka, oczami mamy. Jak zrozumieć najmłodszych - poradnik dla rodziców
Autor: Krystyna Zielińska
Ilustracje: Beata Kulesza-Damaziak
objętość 112 stron
format 123 x 195 mm
oprawa miękka ze skrzydełkami
Wydanie I, Warszawa 2013
ISBN 978-83-62248-13-1
cena detaliczna 22,00 zł

 

    

 

  

 Zapraszamy do zapoznania się z recenzją książki na egodziecka.pl

 

 

My, dorośli, patrzymy na rzeczywistość przez pryzmat naszej wiedzy, doświadczeń, wspomnień. Rozumiemy, jak ten świat funkcjonuje, wiemy, jak postępować, jak reagować w różnych sytuacjach. Oczywiście, wiemy także, jakie są nasze dzieci i dlaczego tak, a nie inaczej, się zachowują. Przynajmniej tak nam się wydaje. Tymczasem dzieci dopiero poznają świat, uczą się go, ich spostrzeżenia zaś, oceny, wnioski oparte są często na wyobrażeniach, dziecięcej fantazji oraz... opowieściach rówieśników. I nagle okazuje się, że tego, co czuje dziecko, mama zupełnie nie rozumie. Krystyna Zielińska, znakomity psycholog, a także – co w tym wypadku bardzo ważne – mama trójki, dorosłych już, dzieci i babcia małej wnuczki, w znakomity sposób pokazuje, skąd biorą się nieporozumienia, podpowiada, jak ich uniknąć, przypomina, o czym należy pamiętać, wychowując dziecko. Historyjki – czasem zabawne, czasem wzruszające, a czasem... przerażające – opowiedziane z punktu widzenia i dziecka, i mamy obrazują przepaść, jaka dzieli myślenie maluchów i dorosłych. Tę książkę musi przeczytać każda młoda (i przyszła) mama, a lektura będzie nie tylko pożyteczna, ale także bardzo, bardzo przyjemna.

OCZAMI DZIECKA Gdy chorowałem na uszy, mama zakładała mi czapkę. [...] To wtedy zobaczyłem, że po zdjęciu czapki moje loczki, których tak nie lubię, zaczęły się prostować. Patrzyłem w lustro i zachwycałem się, że wyglądam prawie tak samo jak mój kolega Staś, który ma prościutkie włosy. Wreszcie nikt nie będzie podejrzewał, że jestem dziewczynką. […] Mimo że ucho już mnie nie bolało i choroba dawno minęła, wciąż nosiłem czapkę. Najpierw opowiadałem mamie, że trochę mnie jeszcze boli, potem, że mi trochę zimno, i tak się jakoś udawało. Miałem nadzieję, że od tej czapki już niedługo moje włosy staną się bardziej proste. […] OCZAMI MAMY Od czasu pierwszego zapalenia ucha mój pięcioletni Staś zaczął się niepokoić o swoje zdrowie. Nie wiem, czy to dlatego, że tak ciężko przechodził tę chorobę, czy coś usłyszał, coś sobie dopowiedział. W rezultacie w dzień i w nocy nosił czapkę. Tłumaczyłam mu, że jest już zdrowy i nie ma powodów do niepokoju. Moje tłumaczenia jednak nie wystarczały, bo z czapki nie rezygnował. Pewnego dnia nakrzyczałam na niego, że jest maluchem, głuptasem i wszyscy będą się z niego śmiali. Staś najpierw się rozpłakał, potem obraził, ale czapki nie zdjął. A JAK WIDZI TO PSYCHOLOG? Tego dowiesz się z lektury!